autoportret
na środku marmurowej posadzki
wzniesiono wieżę
taką fortecę z kamienia
tam płonie
ogień
wieczne ognisko
języki płomieni
muskają skórę
żar
nie spala
umacnia
masywna baza
pozwala wyciągnąć ku niebu
szyję
płonąca żyrafa
zwieńczoną
dostojnie z lauru
kapitelem
v.
nieosiągalnym
zdoła nikt
musnąć nawet
dotykiem
ledwie objęta
wzrokiem
stoi tak
milcząc
oparta o siebie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz