Ławka
Na targu w centrum
przy kolorowych stosach
mięsistych owoców
piramidach z granatów i śliwek
ona
z rumieńcem
wąchała skórkę
zawstydzonego jabłka
po drugiej stronie
wybierał pomidory
i drżały mu kąciki ust
gdy zerkał
jest taka aleja
między
parkami
chodzę tam czasem
na spacery
zabieram jabłko
i siadam na ławce
wtedy przychodzi
wiatr
zanurza nos w moich włosach
razem czytamy gazety
historie nieopisane
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz