29 lipca 2015

Wschód 

przebiegam 
wzrokiem 
zmęczone hektary 

ziemistych oddechów 
ciepło 
niesie wiatr 
jest noc bezsenna
i nic 
już nie jest  
takie jak kiedyś 

chłód
koi 
rozpaloną skórę 

gdzieś spadła gwiazda 
gdzieś sponął dom 
i ja

teraz jest cicho 
horyzont w milczeniu 
rodzi nową  

wczoraj
przed zmrokiem 
ktoś westchnął 

nie gaś 

dzisiaj na piasku 
leży światło 
dnia





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz