staję za zakrętem
aby się przyznać
do zawinionych
stoków
stoków
jak każda rzeka
co wpada do morza
i tworzy brzegi,
w których jest zawarta
bez względu na kontekst
wyczekuję prawdy
czekam
naprawdę
topioną jak złoto
poprzecieraną
chcę
podważyć
uciszyć małą animulę
wygonić
ego
za drzwi pokoju
zjednać z powietrzem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz