Idziemy wśród drzew
Wiatr goni sny po polach
Mówisz o pytaniach
spłoszona sarna przebiega nam drogę
bez responsu
bez responsu
Czy warto szukać
by bardziej zginąć
odpowiedzi
Nie żałuj ich braku
On nie burzy
Opierasz się plecami o drzewo
gdy podważysz wszystko
- nie pozostanie już nic o co można się oprzeć .
czerwone , pomarańczowe
,
w końcu zielone.
Cieszy mnie ta zieleń .
Jedyna ,
Niezmienna
do wiosny daleko
Ona nie ulega
Czterem kolejnym
nawet Dwunastu
nawet Dwunastu
Zamknięta w torebce
Herbaty
mówi .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz