3 lutego 2015


pragnę


zanurzyć twarz
w balii pełnej wody
i patrzeć
jak ulatuje powietrze

wtedy
zrobić kilka kroków
do tyłu

odkurzyć
dawną miękkość
spojrzenia

przywrócić
kryształową wiarę
w szczerość
uśmiechów

stanąć przed lustrem
zajrzeć
przez judasze
w odmęt
najeżonych kocich oczu
ugłaskać

czego mnie uczysz
wielki świecie
ja przecież
jestem tu po to
by kochać i żyć

dlatego pozwól
odaleźć
dawną ufność

to dzięki niej bez skrępowania
zarzucałam ramiona
na szyje bliskich dusz

i mówić pozwól
i czuć
znów jak dziecko

czysto i prosto
bez zaburzania
obrazu




*









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz