9 listopada 2014

Kontrasty

jedno ziarno
piasku
dwa różne światy


tam pełno
dusz i oddechów
co zostawiają smugi na szkle
ktoś chodzi i czyści te smugi
aż osiągnie perfekcję
przejrzystość kryształu

wówczas
światłocienia brak

nie ma za nie
tak znaczy tak

światłocień
przynależy do własnego
ego
żyje własnym życiem
osobistą sansarą
navigare necesse est
powtarzanym przed snem


stoją twarz przy twarzy
zaglądają w oczy
równy z równym
yang- yin

nigdy się nie spotkają

mogą tylko wpaść na siebie
jak dwa strumienie światła
i rzeki co płyną
w przeciwnych kierunkach

paradoks istnienia

nie uda się im zmieszać
zetrzeć, przeciwstawić

w grę
wchodzą jedynie
wzajemne podkreślenia
bo przecież czerń wyblakłaby bez bieli
a biel poszarzała z braku
czeni
cienia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz