Kontrasty
jedno ziarno
piasku
dwa różne światy
tam pełno
dusz i oddechów
co zostawiają smugi na szkle
ktoś chodzi i czyści te smugi
aż osiągnie perfekcję
przejrzystość kryształu
wówczas
światłocienia brak
nie ma za nie
tak znaczy tak
światłocień
przynależy do własnego
ego
żyje własnym życiem
osobistą sansarą
navigare necesse est
powtarzanym przed snem
stoją twarz przy twarzy
zaglądają w oczy
równy z równym
yang- yin
nigdy się nie spotkają
mogą tylko wpaść na siebie
jak dwa strumienie światła
i rzeki co płyną
w przeciwnych kierunkach
paradoks istnienia
nie uda się im zmieszać
zetrzeć, przeciwstawić
w grę
wchodzą jedynie
wzajemne podkreślenia
bo przecież czerń wyblakłaby bez bieli
a biel poszarzała z braku
czeni
cienia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz