7 listopada 2014

zanikanie

będę
śladem malowanym na piasku
i promieniem słońca na policzku

nawet nie zauważysz

pewnie nie raz
strząśniesz
myśląc  to komar
albo giez
 szary wróbel przysiądzie na gałęzi

jestem
pewna siebie
że zawsze
i tak już zostanie

choć pukanie do drzwi ucichnie
na progu
zasypie śnieżna zamieć

wiesz gdzie mnie szukać
 znajdziesz

pod śniegiem
gdzie w półśmierci
przeczekuję zimę
zajęta
zanikaniem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz