26 listopada 2014

rozproszenie 


przysiadłam na dywanie
by popatrzeć
 jak jesz maliny

nie mogłam przewidzieć
że w tym czasie
staniesz się tak bardzo nieobecny
niedzisiejszy
niewczorajszy
nawet zeszłoroczny

czasem tylko przez myśl mi przeszło
jak zbłąkany piechur
przekracza obalone na szlaku drzewo

i przyjdzie chwila
zapomnienia
z pytaniem
czy jeszcze pamiętasz

 o tej jaskółce
ze złamanym skrzydełkiem
co wiosny nie czyni
ale jesień woła z przestworzy















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz