Dłonie
Jak kosze pełne
Jabłka rumianych policzków
oddaje nam
wśród liści schowane
Szelesty szeptu
Pomona
bogini sadów
biegniemy scieżką
kwitnących wiśni
by uciec - goniąc
chimery
zerwiemy
fiołki
pachnące
wahaniem
Niebem - ziemią
Oddechem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz